|
2003-11-02
BD
Trafiliśmy w dzień ładnej pogody.
Bearcat - lot drugi: krótko po starcie śmiałe akrobacje: półpętla
- dalej 3 szybkie beczki pionowo w dół - wyprowadzenie kilkanaście
metrów nad ziemią - niestety tego już konstrukcja nie
wytrzymała: w locie pękło skrzydło ...

tak właśnie
model "wylądował"

Fajny
model był :( Nie nadaje się do odbudowy. Latałem nim ten
jeden sezon tylko. Kupiłem go już używanego. Bearcat to ładny
i naprawdę fajnie latający model.
Cóż - zwolnił miejsce na półce .....
Na
lotnisko należy zawsze brać co najmniej 2 modele :) Potem miało
miejsce kilka lotów MegaFlyerem - bez większych niespodzianek.
2003-11-16
BD
Pierwsze Acronaut. Kilkunastominutowy lot bardzo przyjemny.
Niestety pakiecik w zimnie szybciej się kończy :(. Model ładnie
kręci akrobacje. Dzięki silnikowi bezszczotkowemu mocy jest dość
żeby poszaleć (ale nie dość żeby robić zawisy :( ).
Na pokładzie był także TL96. Trochę wiało - ale jednak
zdecydowałem się na lot. Niestety podczas startu model
prawdopodobnie podwiało (startowął lekko ukosem do wiatru) i
Star przewrócił się na plecy. Pękła dzwignia wysokości i
kołpak śmigła. Może to i dobrze bo wiatr wzmagał się - co
dało się odczuć podczas kolejnych dwóch lotów Speedym.
Film
Acronauta (1,4MB xvid)



Koniec
listopada
to "przydomowe" loty akronautem - 15 minut w
powietrzu i "do domu". Zresztą pogoda nie zachęca do
kontynuowania lotów.
|